Wyświetl pojedynczy post
stary dziad
Senior Member
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8253
Stary 27.11.2014, 13:17
siemstein napisał(a):Wyświetl post
O co się człowieku pieklisz? Jesteś kolejnym przykładem ignoranta, który czytać ze zrozumieniem nie potrafi. Pokaż mi fragment w mojej wypowiedzi wcześniejszej, w której piszę, że Bednarz nie jest winny obecnego stanu. Jest! Tak samo jak jest temu winny bojkot. Prosta matematyka, kibice nie przychodzą na stadion = strata pieniędzy. Tuman by to zrozumiał. Przykład pana Leśnodorskiego akurat jest strzałem w stopę, bo wystarczy podać przykład Ostrowskiej czy ostatniego, super profesjonalnego listu, żeby zobaczyć kompromitację i amatorszczyznę prezesa i całej Legii. To przez takich ludzi jak Ty na stadion nie przychodzi dużo kibiców. A może i nie, bo frekwencja na C pokazuje, że to pikniki ratują klub, nie ultrasi. SKWK sieje antagonizmy, my dobrzy-oni źli. Dzielenie kibiców przypomnę nie zaczęło się od Bednarza, ale już od dawna. Nawet wasze bożyszcze Małecki w swojej tępocie nas obraził, żebyśmy na stadion nie przychodzili. Ale to przeszłość. Liczy się to, że nie możesz zauważyć, że przez to, że na stadion nie chodziłeś, klub stracił pieniądze. Ja nie wiem czy ja po chińsku piszę czy jak. Ale jak już dzielimy kibiców: Idź na C, stój na dole w czarnej kurtce i drzyj mordę tam, bo tutaj się do tego nie nadajesz
Szanowny Panie Siemstein , jestem piknikiem ale będę bronił kolegę Wolfy . Najpierw sprawa Leśnodorskiego. To zdecydowanie najlepszy prezes klubu ekstraklasy od wielu lat. Legia pod jego rządami wygląda bardzo dobrze pod każdym względem . To że popełnia błędy (przytoczona Ostrowska) jest rzeczą zrozumiałą. Nie ma menadżerów którzy mają same sukcesy . Chyba że w bajkach. A przy ocenie bierze się pod uwagę bilans całości .A ten dla Legii niewątpliwie jest dodatni . Mimo wymiernych strat z powodu wykluczenia z LM.
Co do wewnętrznych podziałów wśród kibiców Wisły to faktycznie one występują i szybko nie znikną .Ale jest też część wspólna z którą może zgodzić się każdy . I powinniśmy jej szukać a nie podsycać różnice. Poza tym uważam że nie należy patrzyć na świat "zero-jedynkowo" Owszem , bojkot był w sensie ekonomicznym problemem Wisły ale należy zrozumieć że była to dramatyczna decyzja , wręcz wbrew sobie , aby zwrócić uwagę na fatalne zarządzanie klubem . Ja tak to przynajmniej odbieram . Uważam że ,niestety, bilans rządów pana Bednarza jest zdecydowanie ujemny. Skutkiem bojkotu było odwołanie prezesa czyli rzecz obiektywnie dobra. Czy można to było zrobić lepiej lub szybciej ? Nie wiem , być może . W każdym razie , przyjmując że formalnie Wisła straciła określone pieniądze na bojkocie , trzeba też przyjąć że był to koszt uzdrowienia sytuacji . A bilans zmarnowanych szans? To już na inną opowieść...
Odpowiedz cytując