cfa napisał(a):

|
Nie podoba mi się takie podejście do byłych piłkarzy.
|
Oczywiście, że nie tak to powinno wyglądać, ale co on chciał osiągnąć jojcząc w mediach o kasę? Przecież to nie jest tak, że w Wiśle śpią na kasie, ale Miśkiewiczowi nie dają, bo nie.
Tego typu wypowiedzi do niczego dobrego dla klubu nie doprowadzą, a to oznacza, że na pewno nie przyspieszą procesu spłacania długów. Liczył, że coś palnie na Wisłę, a potem Wisła przyjmie go z otwartymi ramionami? Rozumiem jego rozgoryczenie, ale zdrowy rozsądek też byłby na miejscu.
Abstrahuję tutaj od zasady, że umów należy dotrzymywać, bo jak wszyscy wiemy sytuacja z finansami Wisły nie jest taka prosta i nie odpowiadają za nią ludzie, którzy obecnie próbują wyprowadzić klub na prostą.