raindog napisał(a):

Zgadzam się.
Bojkot to straty maks - 2 mln zł. w skali roku... To kropla w morzu potrzeb. Teraz warto byłoby w końcu znaleźć jakiegoś sponsora - ponoć jakiś miał przyjść, a warunkiem było skończenie bojkotu. Taki sponsor to tez niestety maks. 4 mln zł.
Co do roku 2011 - przychody ok. 65 mln, wydatki duże niższe... tyle, że 2012 przychody drastycznie zmalały, a wydatki zostały na podobnym poziomie i stąd dług.
|
Wydatki były na poziomie mniej więcej takim jakim mówiłem. Weź pod uwagę, że wtedy Wisła sporo na transfery wydała i sporo kosztowały kontrakty, ale to był również rok jak Wisła wprowadzała się na stadion - biura trzeba było wyposażyć, Skyboxy... sporo wtdy na marketing wydawano.
Koszty bojkotu 2mln?!
Do meczu z cracovia włącznie na Wiosnę, średnia była ok 16-16,5tys. W czasie bojkotu spadło do ok 6-7 tys, z czego trzeba wziac na poprawke ile darmowych biletow bylo rozdawane - na Lechii bylo ok 6 tys, z czego ponad 1500 rozdane. Różnica ok 10 tys na mecz, 8 meczów trwał bojkot. Średnia cena ok 25zl. To już Ci daje 2mln. Do tego, gdyby nie bojkot, to pewnie ktorys z przegranych meczów po 0:1 z Ruchem, PBB czy Zawisza bysmy wygrali. Jedno zwyciestwo w ktoryms z tych meczów i mielibysmy 4 miejsce w przed rundą finalowa. a ten 4 mecz to byłby mecz z Legią jak sie okazalo - ok 1 mln w plecy. Już masz 3 miliony... Ale to zalozenie ze srednia na tym poziomie by sie trzymala, a prawda taka ze jak bysmy walczyli o puchary, pewnie ok jakies 2-3 tys by poszla do gory, takze z 300-400 tys mozna doliczyc. Masz już jakies 3,4 mln. Do tego duzo mniej reklamodawcow na tych meczach - kolejne kilkaset tysiecy. Do tego dochodzi odejscie 2 waznych reklamodawcow na koniec sezonu - znow kolejne kilkaset tysiecy. Ogólnie tylko i wyłącznie krótkoterminowo bojkot kosztował Wisłę ok 4mln.
I nie, te 4 mln to nie kropla w możu potrzeb - bardzo duże znaczenie to miało na budżet, bo kolejne zaleglóści sie pojawiały i zwiększaly sie odsetki.
Już nie mówiąc o tym ze byla co raz lepsza atmosfera i szansa na puchary - dużo więcej przeleciało Wiśle koło nosa..