2) Na Legię nikt nikogo nie wyciągał. Ona ma w tej chwili tak silną markę, że gdzie nie przyjedzie to znający się na piłce lub nawet nie znający lecą jak psy do mięsa, bo przyjeżdża Legia. Zachowują się i płacą więcej za bilety tak, jakby ktoś tam rozdawał za darmowy ipody.
3) To jak z tą logiką? Bo widzę, że jednak zrozumiałeś

To jest moje subiektywne zdanie. Rozglądając się podczas meczu wolę mieć obok siebie normalnie śpiewających ludzi, a nie pedałów w rurkach, laski robiące selfie lub przypadkowych januszy z rękoma w kieszeniach. Nie muszę nikogo upominać, bo przede mną i za mną widzę i słyszę gości, którzy dają z siebie max. Argument z piciem i fazami (nie wiem, jak u Ciebie, ale nie piję tyle żeby być na fazie)...ma się tutaj jak pies do jeża, więc szkoda tego komentować.