Gwiaździsty napisał(a):

No jasne, że nie władze lokalne o tym decydują ale kto z głosujących zdaje sobie z tego sprawę ? 1 % ? I dlatego takimi hasełkami można ludziom lepić kity do woli. Przykład Politechniki Krakowskiej fajny, tylko oprócz PK w Krakowie sa trasy typu Aleje, Nowohucka, Al. 29 listopada itd. Wyobraźcie sobie przebiegających idiotów na czerwonym świetle w tych miejscach (bo skoro nie ma kary to wolno). Każdy kierowca ma wtedy niezapomniane wrażenia z jazdy po mieście . Nie wspominam juz o przyjezdnych, którzy nie muszą wiedzieć, że panują tutaj Indie.
Trup słał by się gęsto.
|
Z tego co wiem, to Straż Miejska jest pod jurysdykcją samorządową, a oni się bawią głównie w strażników teksasu i łapią ludzi przechodzących na pustej drodze na czerwonym. Nie sądze, żeby depenalizacja zmniejszyła bezpieczeństwo, po prostu będziesz przechodzić na czerwonym na własną odpowiedzialność, wiadomo, że nikt normalny nie wbiegnie na czerwonym na Wielickiej czy Alejach. Chodzi mu pewnie o zaniechanie takich patologii jak pod PK. Zresztą - umówmy się jest to temat marginalny - pewnie na trzechsetnym miejscu tego, co należy zrobić w Krakowie.
Dyskusja o prezydencie jest jałowa, czerwony Jacek wygra tak czy siak, wszyscy na niego narzekaja, a on i tak wygrywa, to jakiś fenomen. Miasto zostanie dalej szare i byle-jakie, czyli jak przez ostatnie lata, korki, schrzanione inwestycje i nuda.