|
Ja kiedyś śpieszyłem się na egzamin. Przebiegłem przez pusta ulicę, bo jechał mi autobus a gdybym na niego nie zdążył bym się spóźnił. Akurat gdzieś tam wyłoniła się milicja i mnie spisali. Nie pomogły tłumaczenia- czerwone to czerwone i kij z tym, że na drodze pustki i że się spiesze. Dowodu nie miałem to wzieli mi indeks a wpis dali na osobnej karteczce. :[
|