|
Chwila prawdy w polskiej ciężkiej. Wg mnie ta prawda jest brutalna dla obydwu pięściarzy. Adamek dostał oklep od Szpilki, co samo przez się jest dla niego kompromitacją. Ten drugi natomiast miał przeciwnika w slow-motion, którego nie potrafił znokautować. Mogą sobie gdybać wszelakiej maści eksperci (np. Łapin), że dla Artura jest to wielki krok w karierze i sam Szpila, że "nauczył się mądrze boksować". W tej walce nie widziałem nic, co dla któregokolwiek miałoby znaczyć tzw. "trampolinę"do dalszych kroków w "królewskiej".
|