I znowu te same bzdety o ksenofobii, rasizmie, nacjonalizmie i oczywiście faszyzmie. Aż do znudzenia. Już chyba nawet dzieci w przedszkolu wiedzą, że to puste slogany. Ciekaw jestem kiedy uznają wywieszanie polskich barw w święta narodowe jako oznakę krwiożerczego nacjonalizmu, od którego już rzut beretem do faszyzmu. W sumie to nie wiem czy już tak nie jest.
Swoją drogą ciekaw jestem czemu im nie przeszkadza symbolika i ideologia komunistyczna bo chyba nigdy się nie zdarzyło aby ci ludzie przeciwko komunie protestowali.