Cytat:
Dlaczego nie ma pan pracy?
- Bardzo chciałem dojść do porozumienia z działaczami Wisły. Interesowały mnie zarobki na poziomie pierwszego bramkarza. Nie dogadałem się i musiałem szukać innego pracodawcy. Trochę to mnie zabolało, bo liczyłem, że zostanę.
Miał pan chyba pieniądze zarobione w Wiśle…
- Ostatnie pieniądze dostałem w maju. To była zaległa wypłata za styczeń albo luty. Później nie wysłano mi choćby złotówki. Nigdy nie chciałem walczyć w sądzie. Nie zmuszałem pana Jacka Bednarza do podpisania kontraktu. Ani ja, ani żaden z chłopaków nie ukradliśmy tych pieniędzy z klubowej kasy. Dostaliśmy umowy, zapracowaliśmy na nasze wypłaty uczciwą pracą i chcielibyśmy je otrzymać.
|
Miśkiewicz o sytuacji klubu.