Cytat:
|
Zresztą nasz młodziak Zając "Polska liga jest słaba" pokazał poziom naszych juniorów grając w 1 zespole. Nie mówiąc juz nawet o Stępińskim, który jest pewnie o te 2 klasy lepszy od niego a w meczu nie istnieje.
|
Przecież ten chlopak nie zagrał jeszcze ani jednego meczu w Wiśle bo chyba ni liczysz tych kilku ogonów? Nie pojmuję takiego rozumowania jak Twoje. Gdyby wpuścić na przykład Brożka tak jak Zająca na te kilka końcówek to mogłoby się okazać tak samo, że Brożek jest bezużyteczny i za słaby na naszą ligę. W ilu meczach Brozio miał przestoje? Dlaczego więc wymagacie od młodego chłopaka, który nie ma najważniejszego, nie ma doświadczenia, żeby wszedł na boisko i w 10-25 minut pokazał, że on na nim rządzi. Przecież składa się na to tyle elementów. Obecna forma, dyspozycja dnia, doświadczenie, zgranie z drużyną, psychika, szczęście itp itd. Dlaczego od młodego człowieka wymagasz żeby się w chwilę pokazał? Przecież on ani nie jest zgrany z kolegami, ani nie ma doświadczenia takiego jak starsi a co najgorsze to być może psychicznie nie jest gotowy do udźwignięcia ciężaru bo jak się stawia sprawę w stylu "wejdź na 10 minut i rzuć mnie na kolana a jak nie to znaczy, że nie umiesz grać i wypad do rezerw". I tak jest właśnie w Wiśle. Nie dość, że młode chłopaki mają naturalnie braki względem starszych to jeszcze ich się tak gnoi psychicznie, że w ogóle nie mają szansy się pokazać
Dobrzy, doświadczeni, starzy piłkarze mają czasami duże problemy, żeby się odnaleźć w jakiejś drużynie, bywa, że wcale się nie wpasują i przegrają rywalizację o pierwszy skład a a Wy wymagacie, żeby młody chłopaczek co zagrał w życiu parę poważnych meczów w juniorach wszedł kilka pięter wyżej, do seniorów i ustawiał wszystkich na boisku swoją grą. Paranoja.
Dać takiemu chłopakowi wiarę, niech pogra najpierw ogony, bez żadnej spiny na to jak się zaprezentuje, później może wypożyczenie do słabszego zespołu, później dawać mu więcej minut w Wiśle, na koniec sezon lub dwa powystawiać go od 1 do 90 minuty i wtedy można oceniać czy taki chłopak się nadaje. Bo chyba po takim czasie już psychicznie się przyzwyczai, że nikt od niego nie wymagał cudów od pierwszego wejścia na boisko, nabierze doświadczenia, zrobi progres i zobaczymy co z niego będzie. Jak można oceniac żółtodzioba na tle ludzi co siedzą w tym fachu po kilkanaście lat?
I proszę mi nie pisać, że gdzieś tam na zachodzie młode chłopaki grają w Barcelonie czy Realu i jakoś im się udaje. Ok, po pierwsze to są wyjątki bo kadry tych zespołów nie składają się wyłącznie z 18 czy 21 latków. Po drugie to sa nadludzie. Najlepsi piłkarze na świecie, wyszukani już można powiedzieć, że od brzdąca jak w pieluchy robili

obserwowani przez skautów. Po trzecie gdyby panowała zasada, że młody piłkarz ma od razu grać to ci starsi co nie robili kariery tak szybko a dziś sa gwiazdami by w ogóle nie mieli prawa grać w piłkę, no o jak to? Byłeś młody i nie grałeś pierwszych skrzypiec w jakimś wielkim klubie? A poza tym nikt by dziś nie płacił milionów za piłkarzy ani nie dawał im dużych pensji bo przecież zawsze by się znalazł jakiś młody piłkarz, który według wielu po prostu od tak sobie ma takie same umiejętności i doświadczenie jak stary wyjadacz i go musi wygryźć ze składu. Wiele klubów by grało samymi młodzikami bo to by było tańsze ale jakoś tak się nie dzieje bo jest tak jak piszę. Młodość musi dojrzeć i zdobywać doświadczenie, młodość jest na starcie zawsze (nie licząc wyjątków paru) gorsza niż starsi koledzy.