|
Nie ma dzisiaj co sapać do Raczkowskiego. Pozwalał na wiele, może trochę za wiele, przez co ten wślizg Burligi wpisał się w szereg ostrych wejść. Czerwona kartka taka, z której niestety się może wytłumaczyć - dał pretekst Burliga... choć dla mnie było to na żółtko, biorąc pod uwagę ogólny obraz przewinień i decyzji sędziowskich.
Nie wiem, swoją drogą, czy przy golu nieuznanym autorstwa Kapo, liniowy coś zasygnalizował? Miałem wrażenie, że była to autonomiczna decyzja głównego...
|