|
Czy ktoś widział dzisiaj piłkarzy Wisły w Kielcach?
Bo mi się zdaje, że tylko białe koszulki biegały. A raczej stały.
Zostali w Krakowie tylko nie wiadomo czy na ciężkich treningach czy w pubach.
Bez ambicji, nonszalancko, gra na odp.. się. Wszyscy bez wyjątku, no może Boguski coś tam, bez większego efektu, biegał bo mu się kontrakt kończy.
Mam nadzieję, że autokar odjechał i wracają piechotą.
Przegrać w jednym meczu dwa mecze to mistrzostwo świata. Utrata dwóch obrońców jest tylko i wyłącznie efektem wcześniejszej nonszalancji w grze. Ze Śląskiem trenujemy wariant z trzema obrońcami.
Ale co tam trener wyznaczył cel - pierwsza ósemka więc jest spoko.
Nie mogę zrozumieć jak to jest, w jednym meczu gramy ambitnie podnosimy się z kolan a w drugim taka kicha.
Franciszek Smuda.
Jak przegrywać mecze ważne dla kibiców, przerywać złote serie i ustanawiać własne czarne.
Wspomnienia trenera niespełnionego.
Wkrótce w dobrych księgarniach.
|