|
Zagraliśmy straszną kichę, podobnie jak z koleżanką.
Dwóch DP na najgorzej broniący zespół w TME, pogratulować pomysłu.
Bez Brożka to nasza drużyna traci połowę siły rażenia.
Sam mecz... no cóż.
1 bramka Korony przypadkowa,
wyrównująca przypadkowa,
2 bramka Korony przypadkowa,
wyrównująca przypadkowa,
3 bramka Korony wypracowana.
Kartka dla Burligi mogła być żółta, ale z czerwonej sędzia też się wybroni. Poza żółtą kartką dla Garguły dobrze prowadził ten mecz, więc nie ma się go do czego przyczepić.
Zagraliśmy chałę totalną, w pierwszej połowie Stojanow, jedyny Boguski zapierdzielał za dwóch. Stilić przeszedł obok meczu, Głowacki najgorszy mecz od chyba 3 lat (ale każdemu może się czasem taki zdarzyć, aż dziw, że tak dużo meczy rozegrał bez żadnej wtopy).
Generalnie daliśmy się wciągnąć w mecz walki, w którym oczywiście Korona była lepsza i zasłużenie wygrała. Z naszej strony za mało gry w piłkę i za dużo Stojanowa. Nic dziwnego, że mamy problem w meczach ze słabszymi drużynami, skoro próbujemy z nimi walczyć zamiast pokazać piłkarską jakość i ich po prostu po piłkarsku ograć!
Dostaliśmy w dupę bo na to zasłużyliśmy.
Jedyne co można dobrego powiedzieć o tym meczu, to fakt, że był bardzo emocjonujący.
Niestety bez happy endu. Na który tak czy siak nie zasłużyliśmy.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 31.10.2014 o godz. 23:17.
|