To byli najwięksi rzeźnicy w Ekstraklasie.

Po odejsciu Ojrzyńskiego i przyjściu Tarasiewicza, po przewietrzeniu szatni (odejście jednego z największych rzeźników - Korzyma) i sprowadzeniu przez nowego trenera nowych zawodników, którzy wola grać w piłkę niż kosić równo z ziemią i utracie przez większość zespołu identyfikacji z kibolami, jest to teraz drużyna idącą w inną stronę niż polowanie na kości.
Oczywiście są tam nadal piłkarze typu Kiełb czy wracający po kontuzji Sobolewski, bądź pełen kompleksów Golański, których dewizą jest siła razy gwałt, ale w całości to już nie te scyzory.
W ataku groźny może okazać się Trytko i agresywny pod bramką rywala Pylypchuk.
Moja sugestia: grać na Janotę, on jest słaaaby
