s1mone napisał(a):

Jakoś dziwnym sposobem nie była ona rozpatrywana.
Ale to, że na Sarkim karny ewidentny to mnie zszokowało, byłem pewien, że powie, że symulka 
To by się raczej z filozofią pracy zgadzało.
|
Karny na Sarkim to taki wyjątek potwierdzający regułę. Poza tym Borski zawsze był jakimś takim jego pupilkiem, więc jak mógłby go skrytykować...

Prędzej mu przez gardło przejdzie stwierdzenie, że Wiśle coś się należało niż krytyka ulubionego sędziego...