piter116
A może jeszcze mamy przeprosić te osoby które nominowaliśmy i nie odpowiedziały w ogóle na nominacje?
Oczywiście świetnie rozumiem, że ktoś faktycznie jest w sytuacji, że dla niego 10 zł. to jest dużo (mi też się to parę razy w życiu zdarzało) bo na prawdę różnie to w życiu bywa, szczególnie jak ktoś np. ma rodzinę na utrzymaniu. No ale ile takich osób może być? Jednostki! A lista jest na kilkadziesiąt! Takie nominowanie osób które wiemy, że odpowiedzą, albo wpisywanie czekam na nominację, lub nawet nominowanie samych siebie powoduje, że ta zabawa tak na prawdę nie ma sensu i przeradza się w kółko wzajemnej adoracji, sam chciałem być nominowany ale czekałem cierpliwie bo zasady to zasady, a nie przedszkole. Ta zabawa właśnie na tym polega! Żeby rozruszać ludzi którzy nie chcą ogólnie za bardzo pomóc, żeby pokazać im, że to nic trudnego i pobudzić ich do działania.