Wydaje mi się, że to oświadczenie, to najlepsze, co mógł zrobić klub. Ludziom z klasą zwyczajnie nie wypada przejmować się tym, co do powiedzenia mają sfrustrowani nieudacznicy jak Bednarz. Pyskówka, przerzucanie się oświadczeniami nic dobrego by nie przyniosły. Mało tego, znając Jacka i jego rozbuchane ego, boli go bardziej fakt, że tym wywiadem wywołał co najwyżej uśmiech politowania a nie burzę w mediach i Wiśle.
