Zobaczymy, jak sobie Legia będzie radziła przez kilka tygodni bez Dossy i Radovicia. Już ostatni mecz z Lechią pokazał, że ich nieobecność ma duże znaczenie. Terminarz co prawda wydaje się być dla Warszawy łatwy, tym bardziej budujące mogą być wtopy w Bydgoszczy czy Szczecinie.
Doprawdy zadziwia mnie, że Legionista może się tutaj sapać, że "płaczemy", bo Legii ktoś pomaga. Krótką macie pamięć. Wszak w robieniu gały pod stołem oraz płakaniu nad sprawiedliwością w sporcie wasi właściciele są niedoścignieni. No PRAWIE się udało, ale jednak włochata klata to wciąż za mało. Może gdyby wpuścili tam Mioduskiego, to prędzej by się zlitowali, on przecież taki piękny, 'hamerykański'.