Jestem w szoku. Pamiętając poprzednie mecze z Żabolami, nawet jak było 3:0 to miałem jeszcze wątpliwości, czy nie przytrafi się jakiś farfocel i nerwowe granie. Na szczęście dziś chłopaki zagrały jak należy - zabójcza skuteczność, kardynalne błędy Górników (Steinbors na 0:2) i dar od losu w postaci Burligi w odpowiednim miejscu (na 0:3) i jest ładnie. Fajna współpraca między Pawłem i Semirem - niczym do meczu z Legią. Znamienne są też jednak słowa Brozia po meczu, że "jak gra się układa to idzie" (czy jakoś tak)... No właśnie, jak się układa... a jak się nie układa, jak z Legią, czy żydami, to za każdym razem musi być w.......?
Znów się spłaszcza ścisła czołówka. Oby teraz przełamali Bielsko.