Co do pucharów, to nie ma co wybiegać w przyszłość. Trzeba się spinać na każdy kolejny mecz. Tak to działa w każdym sporcie. Nie ma co dzielić meczów na mniej lub bardziej ważne, a rywali na słabszych i silniejszych. Na każdy mecz trzeba wyjść z nastawieniem, że to najważniejszy mecz w życiu i dać z siebie WSZYSTKO. Tylko tyle i aż tyle. Jeżeli będę widział, że piłkarze robią co w ich mocy, jestem w stanie zaakceptować każdy rezultat. No, może poza derbami
