Lukasz napisał(a):

Skazany na shawshank
A co musiałoby się stać/co musiąłby zrobić abyś zdanie zmienił?
|
Wystarczy żeby zmienił swoje podejście do młodych piłkarzy na takie jakie ma Wenger czy Van Gaal.
To kwestia mentalna a nie umiejętności. Bo umiejętności Smuda ma... ale woli robić "Szatałowa" bo to łatwiejsze. Czyli grają sami swoi w 11 i nikomu nie trzeba mówić ze starych wyjadaczy że dzisiaj nie gra bo gra dla odmiany np. młody Żemło. Zatem w zespole brak rywalizacji.
Nie ma mówienia Darkowi Dudce - słuchaj stary dzisiaj ława bo trzeba dać pograć młodemu Żemle. Zatem nie ma kwasów w zespole bo gra Darek a młody jak to młody czeka.
Nie ma mówienia Pawłowi Brożkowi - słuchaj stary dzisiaj ława, słabo ci ostatnio idzie a trzeba dać pograć młodemu Stępińskiemu. Stąd nie ma kwasów w drużynie.
Nie ma mówienia Semirowi - słuchaj stary wyglądasz fizycznie mega słabo - a trzeba dać pograć młodemu Lechowi. Bo z taką formą fizyczną nic nie dajesz drużynie. itd
Za to są inne większe efekty uboczne takiego postępowania - jak brak rywalizacji (bo są święte krowy), przemęczenie podstawowych piłkarzy itd
Smuda idzie po najmniejszej linii oporu - bez rotacji składem, bez wprowadzania i ogrywania młodych. Jak to zmieni (nie muszą to być dramatyczne zmiany!) to zmienię zdanie o Nim. Na razie jest lęk starego człowieka przed zmianami, że młody może coś zepsuć - ba na pewno nic nie da drużynie

(Tak wystarczyło Zemłe zamiast Dudki w meczu z Jagą wstawić itd... )
Wystarczy że Smuda to zmieni a zmienię o nim zdanie. Nie tylko "doraźny" efekt ale patrzenie z małym wyprzedzeniem do przodu

(Pisałem to z 1 miesiąc temu)