|
Oj tam, zbędne pieprzenie. Jedyne, co może zagrozić Legii to ona sama, jakieś kłótnie, brak motywacji w wielu meczach. No może trochę krwi napsuje Lech, bo widać, że coś zaczyna się w grze kuchenek zazębiać i dziś natłukli GieKSie więcej niż straciła w dotychczasowych 10 meczach. Dzisiejsza porażka (L) to wina wybiórczego traktowania meczów, popatrzcie z kim oni w lidze przegrywają - praktycznie z samym dołem tabeli + wtopa na inaugurację z nadal nieźle grającym GKS. Jak trzeba wygrać to jest pełna koncentracja i mobilizacja. Za 2 tygodnie na Ł3 jedzie Lechia, szykuje się dobry mecz, ale jestem przekonany, że Warszawka gościnna nie będzie.
|