Dwa gołodupce (Ruch i Zawisza) z wąskim i starym składem weszły do pucharów i teraz za to płacą kryzysem.
Z nami byłoby dokładnie tak samo gdybyśmy nie odpuścili wiosną. W Chorzowie to zresztą powtórka z rozrywki (pudło w 2010 i 2012; kolejne sezony po sukcesach - pozycje 12 i 15) - pewnie odżyją dopiero wiosną.