Ogryzek napisał(a):

Czyli wg ciebie mieszkańcy Krakowa czy też szerzej - całej Małopolski to niedorozwoje
.
|
Spoko. Rozumiem i szanuje Twoje zdanie, ale wiesz jaki naprawdę mamy stan młodzieży w Wiśle?
przeczytaj sobie ostatni wywiad z koordynatorem Akademii Piłkarskiej Wisły Kraków. Dariuszem Marcem - a zarazem trenerem mistrzowskiej drużyny Juniorów 2014
http://akademiawisly.pl/?p=4279
najciekawsze fragmenty:
Cytat:
"Graliśmy bez napastnika, bez pomocników, z dziurawą obroną i udało nam się wygrać. Możemy się tylko cieszyć z punktów, natomiast z gry nie możemy. Wręcz przeciwnie – pokazuje nam to ile mamy słabych ogniw i możemy sobie zadać pytanie: jak to jest, że oni doszli tak wysoko? Niestety, ale to nie są chłopcy, którzy w przyszłości będą grali w pierwszej drużynie Wisły Kraków."
(...)
"My chcemy, aby jak najwięcej z wychowanków grało w pierwszej drużynie. Trzeba zdać sobie z tego sprawę, jesteśmy daleko w lesie, w porównaniu do drużyn, które nam odskoczyły jeśli chodzi o szkolenie. My jesteśmy na początku tego, co Legia zrobiła dwanaście lat temu, a Lech dziesięć. Niestety, ale przez te lata gdzieś się to zagubiło, najwięcej w ostatnim okresie. Powiem tak: nikt nad tym nie panował, we wcześniejszych latach był trener który to ogarniał, ale ostatnio nikt tego nie potrafił."
|
Reasumując. Nie, nie mamy w małopolsce niedorozwiniętej młodzieży. Zawodzi u nas totalnie system szkolenia. Brakuje trenerów, środków pieniężnych i wiele podstawowych rzeczy. Dlaczego Chiny czy Indie nie są mistrzami świata mając taki potencjał ludzki? Ludzie tam się rodzą niedorozwinięci?
Piłkarza trzeba umiejętnie szkolić, inwestować, selekcjonować już od 7-8 roku życia, jak to mówił Marzec. U nas sa dzieciaki w wieku 14-16 lat które nigdy nie wskoczą na poziom 1 ani tym bardziej 2 ligowym. Nie można jednak od razu wywalić wszystkich roczników, bo to nam rozwali całe rozgrywki. Potem ląduje taki Brud czy Czekaj w pierwszej drużynie. Pokłada się w nich na wyrost nadzieje, kibice żądają młodych Polaków w składzie. Wychodzą raz, drugi, 5, 10 raz na boisko i okazuje się że wcale nie są takimi talentami jak ich kibice malowali.
To że Smuda nie stawia na juniorów to jest tak naprawę wierzchołek góry lodowej i ostatni z problemów jaki mamy.