Ogryzek napisał(a):

Może to wielu rozśmieszy ale taki np Jan Urban? Sporo Legia zarobiła na tych młodych których wprowadził do zespołu.
I nikt nie mówi żeby zostać klubem który ogrywa tylko młodych, ale takim gdzie stawia się również na młodych. Np. Żemło dostaje szanse - zagra w kilku meczach i coś pokaże. Widać że ma potencjał - to podpisuje się z nim dłuższy kontrakt i wypożycza do niższej ligi. Tam pogra i jak się rozwinie to wraca do Wisły w pełni ukształtowany piłkarz.
Sam pisze to co ja piszę - właśnie teraz trzeba ogrywać młodych bo potem co? Dziura pokoleniowa. O tym pisałem wiele razy i teraz też - mamy starą 11 i co więcej?
Nie gniewaj się - ale nie manipuluj moją wypowiedzią - Wisła to nie powinien być klub jak Łęczna (teraz taka jest Wisła) - gdzie grają sami starzy wyjadacze i mają robić wynik jak u Szatałowa - ani jakimś klubem gdzie mają grac sami młodzi! Droga Środka - jak Legia czy Lech! Wstawienie we wczorajszym meczu Żemły zamiast Dudki nie znaczy ze nie chcemy wygrać meczu! Chcemy jak najbardziej. Zamiast bezproduktywnego Brozka może Stępiński od pierwszej minuty?
O tym piszę - jak jest możliwość dać szansę takiemu Żemle a nie kisić starych wyjadaczy to trzeba to robić! Nie znaczy to że ma grać więcej niż 2-3 w meczu młodych. I nie znaczy też że w każdym meczu!
Powiedz co dało to że Dudka wczoraj grał na boku? NIC
Na razie mamy Los Geriaticos u Smudy i własnie sami kopiemy sobie grób taką wizją drużyny. To jest model dobrze znany - Odra Wodzisław przez lata tak się kisiła w lidze... Tego chcesz dla Wisły? pustych trybun - bo kto będzie chciał patrzeć na mecze oldbojów.
Jak mocniej postawimy na młodych jak Lech czy Legia (nie rezygnując z wyniku - nie o tym piszę) to tylko na tym zyskamy. Robiąc Łęczną w Wiśle - wraz z odejściem Smudy wraz z Głowackim Brożkiem itd skazujemy się własnie na poważnie na walkę o utrzymanie. Bo zmarnowaliśmy wlaśnie czas kiedy Oni ciągli grę nie wprowadzając do drużyny w między czasie żadnych nowych piłkarzy!
|
Twoje wywody mają sens tylko w jednej sytuacji. Przy założeniu, że dysponujemy podobnym materiałem na piłkarzy, jak Legia i Lech... Chociaż spróbuj wziąć pod uwagę wariant, że żaden z nich nie ma predyspozycji, żeby grać nie tylko w Wiśle, ale i ekstraklasie, że dzieli ich obecnie taki sam dystans od naszych Los Geriatrikos, jaki oddziela reprezentację Niemiec od reprezentacji Polski. To przecież możliwe i równie prawdopodobne, jak to o czym piszesz.
Wisła przy podobnych aspiracjach nigdy nie będzie dobrym klubem do ogrywania się dla 18 latków, chyba że będziemy sprowadzać/wychowywać zawodników na poziomie Dudy z Legii.