|
Pisanie że Boguski był lepszy od kogokolwiek to przegięcie.
To był jego najgorszy mecz od kilku, kilkunastu miesięcy - spierdzielił praktycznie każdą piłkę, jego "strzały" leciały taką prędkością że bramkarz mógł iść na kawę, wrócić i złapać.
Akcja wypieprzenia piłki na róg kiedy był kompletnie sam w promieniu 10-15 metrów to mistrzostwo świata.
Szkoda słów.
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
|