|
Uwielbiam Brozia za lata gry w piłkę dla Wisły, ale dla mnie teraz to jest gość na ławkę i niech goni Stępiński. Drugi jest Boguś i powinien grać za niego Donald. Nasze czarne skrzydła dobre są na kontry tylko wiecie co? My nie gramy z kontry! Brozio i Boguś nie potrafią dzisiaj przyjąć piłki. Dla mnie są w takiej formie jak Robert Mateja w roku olimijskim.
Pomysł na grę WIsły Kraków opierający się na serii podań ma sens tylko i wyłącznie wtedy gdy będziemy grać szybko, z pierwszej piłki, z zaskoczenia. Jeśli gramy teraz niedbale i kazdy musi przyjmować piłkę na dwa razy i jeszcze później dwa razy ją sobie przekąłdać zanim poda ją dalej to my pomagamy przeciwnikowi a nie atakujemy go. Taktyka na Wisłe jest teraz banalnie prosta: cofnąć się, grac blisko siebie, podostrzyć, odciąć kreatywnych, nei pozwolić grac z pierwszej piłki a najlepsze i nabajrdziej zasakujące jest to jak łatwo było to osiągnąć Legii, Lechowi, Craxie i Jadze. Nie doskakujemy do formy z pierwszych spotkań. Do niemal idealnego pojedynku w Szczecinie. Do fajnej gry w Poznaniu w meczu T-ME. Jak kiedyś psioczyliśmy na reprę gdy żarło, teraz uważam: dobrze, że jest przerwa na reprezentację. Mam tylko nadzieję, że uparty i wszechwiedzący Franek Smuda dopuszcza możliwość, że jego taktyka i praca nad przygotowaniem fizycznym idealna nie jest i trzeba teraz dużo wytęzonej pracy, również intelektualnej.
Do what you mean and mean what you do.
|