Wyświetl pojedynczy post
shaggy
Senior Member
 
 
Od: 06.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9
Stary 03.10.2014, 21:51
Mario Nh napisał(a):Wyświetl post
Może i macie gdzieś tam rację, ale gdyby to była gra taka jak choćby z 2011 roku, już nie mówiąc o cudownych meczach za czasów Henia Kasperczaka, to żaden sędzia nie miałby nic do gadania.
Bez dwóch zdan. Wtedy nawet nikt nie probowal Wisle wycinac numerow a tez stoleczni mieli dosc dominacji Wisły. Zeby tamtej Wisle zaszkodzic musieliby robic to ordynarnie i otwarcie... Teraz wystarczy ze w kluczowym momencie puscisz metrowego spalonego (Losersi) albo nie gwizdniesz ewidentnego karnego (dzis z Jaga) w newralgicznym momencie i zespol ma klopoty bo nie potrafi sie po tym pozbierac
Odpowiedz cytując