|
Na moje oko wygląda to dziś tak;
Dziś wygrała drużyna lepsza. Drużyna, która wiedziała po co przyjeżdża, miała swój plan. Grała szybciej, konkretniej i z rozmachem.
Wisła znów statycznie, wolno, wolno i jakby tego było mało to jeszcze nieskutecznie.
Musiał wejść wyśmiewany przez nas Donald żeby coś ruszyło.
W dodatku mam wrażenie, że taktycznie ta drużyna jest niezrównoważona.
Brakuje pomocnika, który dyktowałby tempo gry. Brakuje równowagi między defensywą a atakiem. Albo cofają się wszyscy na swoją połowę albo atakują (wolno) i wszyscy va bank podchodzą na połowę rywala.
Tyle luk, tyle miejsca zostawiają rywalom.
Przyjeżdża Probierz i jak kolejny weteran bokser punktuje Wisłę.
4 porażka z rzędu i zero goli.
|