Gwiaździsty napisał(a):

Przepraszam, ze ośmieliłem się ruszyć bożyszcze prawdziwych kibiców Wisły. "Drużyna ma dołek" szkoda, ze w meczu z Legia i derbach z parchami. Wiem jak wygrają z Jagiellonią i Podbeskidziem to będzie znacznie ważniejsze. Jedno wielkie radosne szaleństwo.
No to czekamy na tą zwyżkę formy. Na wiosnę po przygotowaniach Smudy do sezonu pewnie czeka nas kolejny trwający długo dołek i tak w kółko. Może trzeba meteorologa się zapytać o przyczyny tych cyklicznych dołków ?
Wiemy już, ze Smuda ma najsłabszy skład w lidze i robi co może w pocie czoła. Kurcze nie ma jeszcze kontuzji, które by tłumaczyły tą lipną grę na boisku to wiemy już "mamy dołek".
Tylko skąd się wziął ?
|
Nie odpowiedziałeś na żadna z postawionych wcześniej kwestii. Demagogię, to sobie możesz uprawiać w politycznym.
Dwa przegrane mecze w takich okolicznościach to jeszcze nie dołek, a ten nam się pewnie ze dwa razy w sezonie przytrafi. Jak każdemu w tej lidze.
zim zum napisał(a):

|
Czyli według Ciebie Smuda daje szansę młodym ? Proszę Cię. Młodzi są wprowadzani w 90 minutach albo wsadzani na minę, tak jak w Poznaniu. Sarki i Guerrier mogą notorycznie grać piach a i tak znajdą się zawsze w składzie albo wejdą na wcześniejszą zmianę. Inni niestety nie. A wklejanie jakichś grafik z poprzedniego sezonu nie ma sensu. Smuda, który w swoim mniemaniu nie poniósł na Euro kompromitacji, dopóki ma w rezerwie iluś "starszych" to stawia ich zawsze przed młodymi i takie są fakty. A to,że z łaski w na 2 minuty wpuści młodego, to sorry....
|
Nie ma "dawania szans". To jest profesjonalny klub, a nie przedszkole. Co, może jeszcze jakiś puchar "na zachętę"?
Gra Uryga, bo jakoś tam daje radę. Blisko pierwszego składu jest Żemło, który dobrze pokazał się w Poznaniu. Tyle.
Z jednej strony jest rwanie szat, bo trzy przegrane mecze, a z drugiej - dlaczego Smuda nie osłabia składu wystawiając słabszych zawodników. W tamtym sezonie takim urojonym asem za ławki był Klarić, przynajmniej do momentu kiedy wyszedł wreszcie na boisko i zaczął kopać się w czoło. Zastanawia mnie, co wtedy o nim pisałeś...