Trochę się nie mogę zgodzić, zwłaszcza mając na uwadze kontuzje Głowackiego i chorobę Jovanovicia. Gdyby oni byli zdrowi, to Czekaj i Nalepa mieliby na swoim koncie tyle, co Szewczyk. Jedyna wiodąca postać wśród młodych to Chrapek, wokół którego przez spory czas gra się kręciła.
Teraz szansę, ze względu na kontuzję Ostoji dostał Alan Uryga, no i pewnie do zimy dogra, a potem... się zobaczy.
