|
Jak ktoś przez wakacje mający powyżej 15 lat nie umie ogarnąć sobie kasy na karnet (nawet ten najdroższy co kosztował na początku 330 zł, o tańszych nie wspominając) to ja nie mam pytań - oczywiście nie mówię tu o drobnych wyjątkach bo wiadomo, ktoś może faktycznie ma słabą sytuację finansową w domu czy coś, ale to już na prawdę jest promil.
Co do zmian w komunikacji miejskiej dla osób spoza Krakowa to jest raczej temat nie do ruszenia przez najbliższe kilka lat (zakładając oczywiście, że przez te kilka lat frekwencja się zmieni na plus).
Reszta pomysłów z 2óch postów wyżej wydaje mi się godna rozważenia.
|