Temat: Bilety
Wyświetl pojedynczy post
palikot
Senior Member
 
Od: 11.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11016
Stary 01.10.2014, 21:15
1) Kiedy nam frekwencja spadła poniżej 10 tys, że niby teraz tylko wynik sportowy powyżej dychy by robił frekwencje?
2) Jasne, że stała ekipa na Wiśle niezależnie od wyniku i pogody to ok 12 tys ludzi plus minus tysiąc. Reszta przyjdzie jak będzie dobra atmosfera wokół klubu, a po derbach sami sobie ją zepsuliśmy, dziennikarze pomogli a SKWK zamiast mobilizować to wkleja newsy o karach i galach... to samo robi wislaportal i TWSD.
3) Nie rozumiem całej tej argumentacji dotyczącej tego, że tylko dobra gra ściąga kibiców na trybuny... przypominam mecze Legii z początku sezonu... 8 tys 11 tys. Przypominam frekwencje u nas po sezonie mistrzowskim SPADŁA! i było to 11, 12, 13, 14(z pełnym sektorem gości) itp. Potem na wiosnę znów wzrosła mimo straconego sezonu! Nie gra ściąga kibiców na trybuny w Polsce. Wyniki nie są kluczowym elementem(Basel dobrze gra i zobaczcie frekwencje jaką maja). Czynnikiem ściągającym ludzi na mecz jest jego atrakcyjność, gra to tylko jeden z elementów atrakcyjności. Do tego jeszcze dochodzi zainteresowanie mediów i otoczenia, ranga przeciwnika, rywalizacja(mecz o coś) medialne osobistości w składzie, pogoda, pora meczu, psychologia tłumu(im wcześniej schodzą bilety, tym szybciej schodzą) i pewnie jeszcze coś.
W Polsce kibicowanie różni się od tego na zachodzie. U nas model podejścia do kibicowania jak w Anglii ma wpojone 11, 12, 13 tys ludzi. Reszta ma mentalność tzw. kibica siatkówki, kibicuje wszystkiemu co wróży sukces choć go nawet wcześniej nie interesowało, jest kolekcjonerem wydarzeń, coś jak komercyjny kibic. Pytanie, czy taki model jest nam potrzebny w ogóle i po co wychowujemy sobie tak kibiców? Wiadomo państwo ma duży wpływ na to, bo swoimi działaniami temu sprzyja, ale w interesie ABG i finansów klubu jest to, aby model kibica opierał się na tym angielskim, gdzie wszyscy chodzą, choćby była degradacja do 5 ligi jak w Glasgow Rangers.
Wzorem kibica jest wierność i oddanie, zaciętość, nie poddawanie się. Nasza mentalność narzekactwa demonizwania i szukania we wszystkim negatywów sprzyja temu, że potem zachowujemy się jak ciptoki, obrażamy się na cały świat, bo jeden mecz gorzej zagrali i zrobimy focha klubowi. Zamiast szukać gdzieś plusów to wszędzie widzimy negatywy, jakby po tych jebanych derbach miał się świat zakończyć, słońce wybuchnąć a księżyc zderzyć się z Wawelem. Spokojnie. Gramy na co nas stać. Póki co stać nas na przebłyski to trzeba Gwiaździsty przyjąć na klatę i robić tak, żeby wyjść z tego, wznieść się a nie tłumaczyć ciągle obiboków. !!RIVER!! też dużo pisze o tym, jak będzie chujowo... no jak będzie to co? Stanie się coś?
Może skupmy się raczej nad tym żeby zrobić coś żeby nie było chujowo? Chyba, że się nie bawicie jak FraMat, bo liczycie że samo się zrobi?
Ostatnio edytowane przez palikot : 01.10.2014 o godz. 21:33.
★ ★ ★ WISŁA KRA KÓW ★ ★ ★ ★ ARMIA BIAŁEJ GWIAZDY ★ ★ ★

✪✪✪✪ ✰✰✰✰
Odpowiedz cytując