|
Mecz z Bełchatowem był klasycznym przykładem ciekawości połączonej z wyposzczeniem po półrocznej przerwie. Następnie była Legia. Teraz przyszła szara rzeczywistość w postaci Jagi.
Od dawna ludzie myślący wiedzieli i mówili, że w dłuższej perspektywie trybuny powyżej 10 tys zapełni tylko wynik czyli gra o coś. Chujowa frekwencja oczywiście była w jakimś tam stopniu związana z bojkotem ale liczba bojkotujących z powodu bojkotu to było max 3-4 tys. Liczba bojkotujących z powodu braku wyników to cała reszta.
Teraz trybuny zapełni tylko wynik. To nie jest żadna wiedza tajemna - to jest rzeczywistość.
PS Podniesienie cen biletów w imię dobra wyższego było owszem medialne ale zupełnie nieuzasadnione popytem. Mnie cena biletu w zasadzie wali bo i tak zawsze kupowałem i będę kupował karnet, natomiast myślę, że dość skutecznie odstraszyło część tych podobno "najwierniejszych".
|