Wyświetl pojedynczy post
Elefant
Senior Member
 
Od: 08.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#235
Stary 30.09.2014, 07:59
kot napisał(a):Wyświetl post
Noż przecież jeszcze parę dni temu Smuda był liderem Ekstraklasy. To piłkarzyki w kilka dni przegrali 3 mecze i Wisła jest 5 z 2 punktową stratą do lidera. Na co Ty liczyłeś Skład jest lepszy od Legii Chyba lecisz razem z Cupiałem, balonem, jak to określił Białoński- w stronę LM, cokolwiek ten skrót oznacza, bo raczej nie Liga Mistrzów. Czyżby Wisła już miała ten sławetny "kłopot" bogactwa Owszem, że z Jagą trzeba wygrać przy R22, ale nie przesadzajmy.

Słyszeliśmy wszyscy, że nowy prezes Wisły, ma rozpocząć pracę od nowej rundy. Jakoś trudno mi uwierzyć, że szykuje się powtórka z Basałaja i nawiedzą nas "nowi" Holendrzy z armią nowych piłkarzy i celem LM natychmiast. Póki co może trochę pokory i szacunku dla Smudy, że w czasie totalnej rozpierduchy klubu przez Bednarza, zachował klub w bezpiecznym od spadku miejscu. Czy niczego Was przeszłość nie nauczyła ? Jakiego widzicie zmiennika, gwarantującego zachowanie pozycji Wisły do czasu choćby nowego prezesa i jego wizji Wisły Kiedyś Smuda z Piechniczkiem grzmieli, że za połowe kasy Holendrów zdobyli by mistrza i weszli do LM. Słychać teraz głosy, że za połowę kasy Smudy, inne wynalazki, nie wiem nawet co by osiągnęły ? Opanujcie się ludziska, bo niedługo połowy tych połówek kasy, nie starczą nawet na asystenta trenera. Zmianom na lepsze, zawsze powiem tak, ale za tym muszą iść pieniądze a nie szukanie skarbów na śmietniku i kolejnego cudotwórcy. Na świecie a zwłaszcza w Polsce jest masa cudotwórców, profesjonaliści zaś nie przyjmują oferty bez urealnienia przez klub celów przed nimi stawianych. Czy nasze mocarstwowe plany mają już szanse na realne ich podstawy

Wisła najbardziej potrzebuje transferów a nie piłkarzy z odzysku i wyłącznie za darmo, jeśli komukolwiek w tym klubie marzy się powrót do przeszłości. Fajnie jest planować o kolejnym zamachu na mistrza i kasę z LM, ale czas wreszcie na stabilizację tych celów a nie na kolejną sztukę na raz.
O jakim zamachu na LM piszesz ? Mówimy o naszej lidze na razie.

Mit zaszczepiony przez Smudę i Bednarza, że oto Franz czyni wynik ponad stan posiadania piłkarskiego jak widać funkcjonuje i to funkcjonuje bardzo twardo. Jest prawdą, że zebrał on do kupy zespół w pierwszej fazie po przyjściu, jednak w 2014 roku słodkie pierdzenie o składzie który po heroicznej walce ma nam zapewnić miejsce w pierwszej ósemce są tylko zwykła zasłoną dymną dla własnej nieudolności.

Obecnie, na tu i teraz i na tą ligę, mamy skład na pierwszą czwórkę, a sytuacją z rezerwami po przyjściu Guzmicsa i Stępińskiego też nie jest już taka zła. Jeżeli dotknie nas plaga kontuzji czy kartek i będziemy grać juniorami to i owszem, ale póki co gramy żelazną jedenastką. Bajeczki, że zawodnicy nie mogą rozegrać rundy w systemie niedziela/niedziela i są tak zajechani, że po kilku meczach jest spadek formy fizycznej są dobre dla przedszkolaków.

Poza standardowym wyskokiem formy Boguskiego (który raz na dwa lata rozgrywa dwa dobre mecze a tak to nadaje się się na ławkę rezerw) i Stilicia, większość zawodników prezentuje równy trend. Trend spadkowy. Wystarczy popatrzeć na Sarkiego i Donalda, którzy gdy przychodzili do nas prezentowali się całkiem dobrze a teraz są cieniem tamtych piłkarzy. Czekam co się stanie z Guzmicsem.

Problemem ale i paradoksalnie atutem tej jedenastki jest nie to, że nie może ona teraz w tej lidze czegoś dokonać tylko to, że nie jest ona perspektywiczna. Trzeba nam zakupów piłkarzy młodych, którzy w oparciu o doświadczonych nauczą się czegoś i wprowadzą się do piłki na wysokim poziomie.

Kto ma tego dokonać ? Smuda ? Wolne żarty.

Nam potrzeba trenera czy też sztabu trenerskiego, który:
- potrafi powtarzalnie, prawidłowo przygotować zespół fizycznie do rozgrywek, tak by nie byli zajechani albo nie padali po pięciu meczach,
- potrafi taktycznie przygotować zespół pod konkretnego przeciwnika,
- potrafi zmobilizować zespół przed ważnym meczem i dotrzeć do piłkarzy "trudnych", ale mogących być pożytecznymi dla zespołu (a nie fizycznie ich się pozbywać poprzez transfery),
- potrafi płynnie wprowadzić nowych zawodników do zespołu,
- no i na koniec coś tam nauczyć piłkarzy grać.

Słowem potrzeba nam trenera, który zbuduje nam tą nową drużynę.
Tyle i aż tyle. Widzisz w tym Smudę ?
Kiedyś był taki żart o polskich piłkarzach, że ich gra oparta jest o udo. Udo się albo się nie udo.
Tyle samo można powiedzieć o trenerce Franciszka.
Jak się udo to nawet i mistrzem będziemy, jak nie to będziemy seryjnie przegrywać mecze jak na wiosnę, albo derby z drużyną o pierwszoligowym poziomie.
Franek był dobry na minimalizm Bednarza, drużyny nie spuścił, nie podskakiwał, odwalał swoją emerycką synekurkę.

Franek jest do wymiany od zaraz, głównie ze względu na budowę nowej drużyny a nie to, że potrafi przegrywać seryjnie mecze na własne życzenie, ale...
Problem z wymiana Smudy jest taki, że zapewne ma ona zapewniony "złoty parasol" (choć tym w przypadku Maaskanta sie nie przejmowano) czyli godziwą odprawę na którą nas może być nie stać. Ale to jest według mnie drobny problem. Główny problem to taki, że kto niby ma wybrać nowego trenera ? Kapka ? Miętta ? A może sam Smuda ? Mamy jeden błąd zastąpić nowym ?
I jeszcze jedno. Będzie nowy prezes od stycznia. Być może przyjdzie on z nową ekipą, także sportową. Trener wybrany teraz będzie mu w pewnym sensie wiązał ręce.Choć oczywiście przy dobrze skonstruowanym kontrakcie do końca sezonu, może nie być to wielki problem.
I dlatego pewnie jeszcze się z Frankiem pomęczymy.
Ostatnio edytowane przez Elefant : 30.09.2014 o godz. 08:09.
Odpowiedz cytując