Wisełka nie gra nic już od czasów Maaskantowego mistrzostwa. Z małymi przerwami ,z małymi zrywami. Przeciętność. Szarzyzna. temat do wałkowania w nieskończoność.
Nasze wysokie miejsce w tabeli jest tylko odzwierciedleniem jak słaby poziom ma nasza zesraklasa i ile w tym wszystkim przypadku i półamatorki.
Nasza super techniczna pomoc z skrzydłąmi nie jest w stanie podać jednej piłki bramkowej z słabym murarskim przeciwnikiem. Wystarczy z nami ostro siłowo powalczyć i jest.. to co wczoraj czy przed tygodniem.
Brozio pomijając fakt ze nie miał z czego coś ukopać to zwyczajnie jest bez formy. Dla mnie bezwzględnie łąwka. Dawać Stępińskiego i Zająca.
Stilić ,jak zwykle ,przebłyski ,świetna technika ale dwa razy mu ktoś na plecy skoczy i już jest " ałłła i nie bawię się. ".
Z Gużmika

będą ludzie ,ma pojęcie. Mecz sportowo mniej niż przeciętny ,ale krakowskich derbach to ostatnio standart.
W tym roku korona szybciej nam spadła i ciężka praca przed kopaczami.
Generalnie wstyd i zimna woda na łby co poniektórym.
Na osiedlu Wacki geby cieszą jakby "miszcza" zdobyły. BOLI.
Ps. kolejny raz nasi kopacze przegrywają mnóstwo piłek i kiwek jeden na jeden a nawet dwa i trzy na jeden. Ostrożność? cykor? czy brak ambicji?.