|
Niestety jak zobaczyłem 2 def. to pomyślałem - będzie piach. Po meczu z Legia Smuda się wystraszył środka bo nie funkcjonował, tyle że Cracovia to nie Legia. Niestety jak nie gramy krótko po ziemi to od razu widać jacy jesteśmy słabi. Stilić to nie jest typ walczaka jak nie ma miejsca to musi mieć blisko z kimś zagrać piłkę, Brożek odcięty, Guła na ławce i... koniec finezji. Taka jest prawda. Ten tydzień będzie się nam odbijał czkawką bo reszta drużyn DOKŁADNIE zobaczyła co wystarczy zrobić żeby nas unieszkodliwić. Niewiele. Nacisnąć Stilica i odciąć go od Brożka. Tyle. W takich meczach wychodzi brak alternatyw (Jankowski to nie Chrapek) w związku z tym nie ma żywcem z kim tej piłki poklepać. Guły w tej konfiguracji po prostu NIE MOŻNA posadzić na ławce, bo to trzeci i ostatni zawodnik w tej drużynie który potrafi z CZUCIEM zagrać trudną piłkę. Przy tej mizerii w ofensywie naszych przeciwników należało już w przerwie zdjąć 1 def. i grać swoje. Niestety, przegraliśmy ten mecz taktycznie. Graliśmy coś czego nie umiemy i nie lubimy. Szczerze mówiąc po takiej grze to remis czy porażka nie ma dla mnie żadnego znaczenia.
Ostatnio edytowane przez mee : 29.09.2014 o godz. 12:17.
|