|
Minęło już kilkanaście godzin, a kac tylko większy, i to niekoniecznie z powodu wypitego wczoraj na smutno alkoholu. Zaznaczam, że jeżeli ktoś jest fanem tych wkładów (z małymi wyjątkami - Głowa, Sadlok - tyle bo Paweł Brożek ostatnio jest gorzej niż słaby w dodatku snuje się po boisku zamiast walczyć) i naszego taktycznego magika na ławce rezerwowych niech sobie odpuści dalszą lekturę. Bo miło nie będzie.
Skórokopy przegrały z najsłabszą żydownią w historii derbów po ich awansie. Z żydownią, która miała jednego (!) piłkarza covillo, reszta to totalni parodyści, nie umiejący stworzyć nic, nic kompletnie. NIe umieli wymienić kilku podać, rozegrać jakiejkolwiek akcji, jedynie co robili w przeciwienstwie do ludzi którzy jakimś cudem noszą koszulki z Białą Gwiazdą to jeździli na tych swoich żydowskich dupach, a nasi na chodzonego miliard podań do tylu, co szła kontra to została zatrzymywana podaniem do tyłu. Stosunek wkładów do derbów najlepiej obrazuje obrazek ze zmianą panienki Boguskiej, która nie jest tu od dziś i powinna wiedzieć czym są DERBY, i zamiast iść sobie spacerkiem do zmiany powinien ZAPIERDALAĆ, bo czas się kończy, a nawet remis z judovią to dla nas porażka. Taki właśnie stosunek do tego świętego meczu mają ci goście. Dla nich to jest kolejny mecz. Tak jak ich pożal się boże ustawiacz (bo nie trener) Smuda - "trudno, przegraliśmy". Niech powie to samo tym wszystkim chłopakom na osiedlach, tym ludziom w pracy, szkole którym uśmiechnięte żydy (w najlepszym przypadku) rzucają szydercze uwagi i którzy będą przez najbliższe pół roku bredzić jak to oni rządzą w tym mieście. Przegrywając z najsłabszą drużyną w naszej ekstraklasie wkłady dały im doskonały do tego powód. Przegrać z czymś takim. Niebywałe.
Kilka cenzurek dla zawodników, nad węgrem nie będę się znęcał, bo chłop zagrał najlepiej ze wszystkich, co niby powinni kumać o co chodzi w derbach, a wyglądał jakby tylko jemu zależało. Popełnił banalny błąd, ale róg to nie rzut karny, choć mistrzowie kartoniady na trybunach świetowali go jak karnego, bo to ich w sumie jedyna okazja w meczu byla.
Jankowski - naczelny parodysta. Kabareciarz. Paralityk. Zawodnik bez żadnego atutu. Wojciech Łobodziński z najgorszych meczów to przy nim wirtuoz. Śmiem twierdzić, pomimo całej mojej niechęci do Lukasza G., że G. to 5 poziomów wyżej niż ten klaun. Najlepsza scenka, idzie w coś co miało w założeniu wyglądać jak drybling z jakimś żydem, głowa w jajach do chorągiewki i 2s później faul. Beznadziejny to mało powiedziane. Tragiczny. Dokładnie taki sam jak w Ruchu gdzie nie bezpodstawnie siedzial na ławce. Oczywiście wielcy eksperci przed jego przyjściem mówili mi jaki to dobry piłkarz przyszedl do Wisły. Mam nadzieję, że sytuacja z "dobrym piłkarzem" już wyjaśniona. Wracaj do swojej ulubionej Warszawy, jeździj dalej z Legionistami na wyjazdy. Wróć. Oddaj abonament na grę i wypierdalaj.
Rafał Boguska - Umie kiwać? Nie. Umie przyjmować? Walczy? nie. Strzela bramki? Raz na rok. Charakter? Bądźmy poważni. Ktoś wymieni jakąś jego mocną stronę? Czas się pożegnać.
Święty Semir Stilić Król Futbolu z Bałkan - od 2 meczy zaginiony. Ktoś widział go na boisku? Żeby chociaż biegal, a tu wszystko w jednym tempie. To jest piłka z lat 70, a nie obecna gdzie fizyczność i ciągła zmiana tempa są na porządku dziennym. Stale fragmenty prosto do ichniejszego bramkarza. Jak nie chcesz tu grać to nie graj (vide jego ostatnie wypowiedzi o przedluzeniu kontraktu), a nie rób łaski. Kolejny, który przeszedł obok meczu.
Wilde Donald Guerrier WDG77 - powiem krótko. Niech ten umysłowy pantofelek wypierdala jak najdalej stąd. Niech weźmie swojego psa Maxa77 pod pachę pakuje się w jakieś czółno i wypier.dala na Haiti. Polecam powtórkę i zachowanie przy bramce. Komedia. Inna sprawą jest kto mądry kazał temu debilowi kryc ich jedynego piłkarza. Zagadka. Jak Cię jeszcze raz spotkam z jakąś kur.wą w Franticu najebanego w sztok nie będzie tak przyjemnie. Pakuj mandżur, czółno i do Haiti.
Pawła Brożka oszczędzę, tylko przez sentyment z lat poprzednich.
Wreszcie. Gwóźdź programu. Ustawiacz Franciszek Smuda.
Nawet nie wiem od czego zacząć. Wyobrażacie sobie taką sytuację, że Jose Mourinho mówi na konferencji, że nie wie jak gra przeciwnik? Że nie zna tego i tego piłkarza rywala? Że jego piłakarze "wiedzą jak grać bo są doświadczeni". Franiu budź się ! To nie rok 1976 tylko 2014, piłka nożna to teraz ciągła analiza przeciwnika, dobór taktyki pod niego, godziny analiz, opracowane schematy, a nie zasada jak z mojego WFu lata temu: "chłopaki macie piłkę grajcie sobie". Prze.......iłeś koncertowo tydzień. Legią, najłatwiejsza droga do pucharów, wreszcie święty dla nas mecz. Masz swoich ulubieńców Jankowskiego, Boguskiego, są nie do ruszenia. Franiu czy Ty ....a jesteś ślepy? Nie widzisz że Jankowski na 10 meczów nie zagrał żadnego dobrego? Że masz takiego Stępińskiego na ławce, co jak wejdzie to zawsze coś pokaże, a już na pewno powalczy! Franiu powtarzam Ci - to nie rok 1979 Twój nos już nie daje rady. To 2014, a współczesna piłka nożna uciekła ci już dawno temu.
Wstyd.
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Listen fucking stars - you're breaking our hearts!!
|