Arked napisał(a):

Widzę, że przeciwnicy Smudy się obudzili i mają teraz swoje 5 minut. Żenujące jest to co niektórzy tu wypisują.
Przegraliśmy w tym tygodniu 2 ważne mecze. Drużyna jest w wyraźnym dołku fizycznym. Jak ktoś pisze o graniu naszych w takich meczach na pół gwizdka to chyba zwariował. Grali na ile nogi pozwalały. Mocno kulała też gra bez piłki i wychodzenie na pozycje przez co atak pozycyjny leżał i kwiczał. Niestety spadek formy przyszedł w najgorszym dla nas momencie. TRUDNO. W sezonie jest 37 meczów i jeszcze przyjdzie czas na rewanż. Na pewno nie jest tak, że dwoma meczami można przekreślić cały sezon. Inaczej moglibyśmy się wycofać z ligi i grać tylko sparingi z Legią i Cracovią.
|
Jeśli po 10 meczach w sezonie, piłkarze nie mają już siły na grę, to wybacz, ale to są jakieś jaja piłkarskie. Wyraźnie widać, że piłkarze stracili sens gry i chęć wygrywania, bo Wisła nagle zaprzestała nawet strzelać na bramkę przeciwników. Większość piłkarzy gra zachowawczo i na alibi albo wręcz unika gry i odpowiedzialności za tą grę, poza Głowackim, który zawsze ma i siłę i chęć i umiejętnosci do gry i zaprzecza tym wszystkim Rafala... z drużyny i ich wielbicielom. Dla mnie to sabotaż Wisły ze strony piłkarzy. Nic nie jest w stanie usprawiedliwić takiej padliny u tych pozorantów piłkarskich. Mają najlepszą w kraju bazę treningową oraz uregulowane wreszcie zaległości płacowe, czego im jeszcze potrzeba, żeby choć chcieć wygrać derby

.