|
Zwalnianie Smudy miałoby sens, gdybyśmy byli w stanie zatrudnić kogoś lepszego. Przy obecnej sytuacji finansowej takiej możliwości nie widzę. To raz. Dwa: przypomnijcie sobie mecze sprzed dwóch lat za Probierza czy Kulawika. To, że jesteśmy dwa punkty za liderem, to jest cud przy takich piłkarzach.Niektórzy za szybko uwierzyli, że mamy skład na mistrzostwo Polski. Zapomnieli, co ci piłkarze odwalali jeszcze na wiosnę. To było do przewidzenia, że zimny prysznic przyjdzie w zeszłym tygodniu (mimo, ze niektórzy naiwnie typowali 4:0, 5:0 w obu meczach), ale w życiu bym się nie spodziewała że oberwiemy tak mocno.
Jeszcze jedna sprawa - warto sobie przypomnieć ostatnie mecze z sąsiadką. Ostatnie na R22? Dobrze, że strzeliliśmy na 3:1 bo mogłoby się to naprawdę źle skończyć. Rok temu? Też mogliśmy przegrać, druga połowa to była kompromitacja. Wcześniej przed spadkiem frajerów? Porażka. I aż ciężko mi sobie w tym momencie przypomnieć jakikolwiek mecz derbowy z ostatnich lat, który wygraliśmy w dobrym stylu po wielu akcjach. To nie jest przypadek. Zamiast grać swoją piłkę, pozwalamy sąsiadce narzucić sobie ich styl gry. Zamiast grać piłką wychodzimy na mecz walki i jak to ktoś skomentował na twitterze:
"A mówili - nie graj z Cracovią, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem."
Co nie zmienia faktu, że to jest straszna kompromitacja i boli to strasznie. Runda stracona. Nie wiem, co jest nie tak z naszym przygotowaniem fizycznym po przerwie na reprezentacje ale mam nadzieję, że po następnej będzie to już wyglądało lepiej. Najważniejszy tydzień w rundzie zawalony koncertowo, aż ciężko wyróżnić jakiekolwiek piłkarza. Długo złość po czymś takim nie przejdzie i wypowiedzi, że "w piątek kolejny ważny mecz" są po prostu żenujące.
Bitwa i runda przegrane, ale wojna trwa.
|