Wyświetl pojedynczy post
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#147
Stary 28.09.2014, 23:26
universe napisał(a):Wyświetl post
"Nie ma co pieprzyć o braku zaangażowania."

Zaangażowanie kołka w płocie dało się istotnie zauważyć w przypadku naszych dziadów (tak,tak przecież nie panów..). Nic dziwnego, że wypady Sadloka czy Guzmicsa na połówkę rywala wyglądały przy tym na szarże.

Drużyna z drugiej strony Błoń...ani pół piłkarza w szeregach, no może ćwiartka, a zrozumienie ważnego meczu było? Było. Zobaczcie ile to daje.
Zupełnie nie o to chodzi.

Wytłumaczę łopatologicznie.

Wisła jest lepsza w grę w piłkę od Cracovii.
Cracovia chce meczu walki, bo w takim meczu nie widać aż takich różnic w umiejętności i liczy się sama agresja i serducho.
My powinniśmy chcieć grać piłką i posiadać inicjatywę tak, żeby ich agresja przeradzała się w bezmyślne faule.

Zamiast tego wychodzimy ....a z dwoma kołkami w środku pola, którzy robią dokładnie to czego oczekuje żydownia. Wciągają nas w mecz walki.

Jak byśmy zagrali ofensywnie w piłkę to pewnie byśmy to wygrali. A, że zagraliśmy bojaźliwie, defensywnie, z dwoma walczakami co piłki nie potrafią rozegrać w kluczowym miejscu (środku) a Stilicia nam odcieli od podań to wyglądało to tak jak wyglądało.

My się nie mamy co w sztuki walki bawić, my mamy lepiej grać w piłkę. W sztuki walki to my możemy się bawić z drużyną lepszą od nas - starać się wygryźć ten punkt, a nie z koleżanką. To jest jakiś tragiczny błąd rozumowania.

Nasi mają lepszą kadrę to niech wykorzystają swoje atuty, a nie mierzą się z cracksą na jej własnym warunkach. Bo w warunkach zapaśniczych dla idiotów pejsy grają na swoim zwyczajnym poziomie, a na nim mają cenną przewagę - życiowe doświadczenie.

Tyle z mojej strony.
Odpowiedz cytując