Wyświetl pojedynczy post
brylant17
Senior Member
 
 
Od: 07.2006
Skąd: Wschód Polski

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#140
Stary 28.09.2014, 21:36
irman napisał(a):Wyświetl post
Chyba żadnemu trenerowi Wisły nie udało się prze.......ić koncertowo trzech prestiżowych meczów w tydzień. Brawo Franiu. Tak trzymaj.

Nie ma co pieprzyć o braku zaangażowania. Takie pierdy pojawiają się zawsze na forum po przegranym meczu. Nasze patałachy nawet jeździły na dupach, ale w ogóle nie pokazali że potrafią choć trochę grać w piłkę. Przez cały mecz nie stworzyli żadnej sytuacji do strzelenia gola. Jeszcze gorzej niż z Legią.

A na Kałuży zawsze gra nam się ciężko. Niezależnie od tego jak żenująca jest Craxa (a jest), a jak mocna Wisła (a nie jest), zawsze męczymy się tam niemiłosiernie. Od ich powrotu do Ekstraklasy chyba tylko raz, za Skorży, potrafiliśmy tam strzelić dwie bramki, a wygrać więcej niż jedną bramką jeszcze się nie udało. Nie ma się więc co specjalnie dziwić że wyszło jak wyszło.

A Smuda niech w meczu z Jagiellonią zamiast siedzieć na ławce (co i tak nic nie daje bo żadnych sensownych decyzji nie podejmie), niech obejdzie cały stadion i osobiście przeprosi za derby każdego kibica, który się pojawi na trybunach. Dużo roboty pewnie nie będzie, bo po ostatnim mega żenującym tygodniu tłumów nie będzie z pewnością.


Dwa mecze przefrajerzył złotousty Macius

47. (13.05.2008, godz. 17:00) Legia Warszawa (w, PP) 0-0
48. (20.07.2008, godz. 20:15) Legia Warszawa (d, SP) 1-2


Ale czy remis jest porażka raczej tak z Legią tak idźmy dalej:

85. (05.04.2009, godz. 17:00) Lech Poznań (w, liga) 1-1
86. (08.04.2009, godz. 17:30) Lech Poznań (w, PP) 1-2

112. (06.11.2009, godz. 20:00) Legia Warszawa (d, liga) 0-1
113. (22.11.2009, godz. 17:00) Cracovia Kraków (d, liga) 0-1


wystarczy może....
Piggy oddaj hajs
Odpowiedz cytując