|
Przegrana frajerska. Przegrana z przeciwnikiem, którego wszyscy nienawidzimy. Franek Smuda proponuje na konferencji prasowej, żebyśmy to "przeżyli". Mam w dup..ie przechodzenie do porządku dziennego nad taką porażką. Z Zawiszą nasi srzelili gola i zaczęła się granie "chodzonego". Z legią byli gorsi fizycznie, taktycznie, mentalnie i piłkarsko przez całą drugą połowę. Dzisiaj parchy pokazały Smudzie jak można niwelować różnicę sportową samemu mając gorszy zespół. Jeśli Franek uważa, że wjego wieku nie należy się uczyć, to należy go wyprowadzić z błędu.
Dzisiaj piłkarzom przeszkadzała w grze piłka. Wisła nie umiała przyspieszyć gry, wygrac pojedynek 1 na 1, zagrac z pierwszej piłki. Wisła nie miała prawa przegrać tego pojedynku, choć nie było okazji żeby ten mecz wygrać. Zdjąłbym "niezatapialnych: Brożka i Stilicia. Nota bene jak zobaczyłem Brozia w 80 minucie i usłyszałem komentarz, że Brożek jest już bardzo zmęczony to zastanawiam się co ich tak ....a męczy. Lenistwo? JEDEN mecz w tygodniu? Smuda przejebał w tym tygodniu wszystko co miał do przejebania w tej rundzie. legia, PP, parchy. Teraz z czystym sumieniem można nabijać punkty na piastach i koronach. Dobrze zagrał Buchalik, Głowa i ten Węgier pomimo mini-kiska w ostatnich sekundach. Przypominam, że róg to jeszcze nie gol. Trzeba jednak powalczyć żeby frajersko nie stracić gola w ostatniej akcji z nabardziej znienawidzonym rywaielm, ktoy w całym meczu zrobił 0,5 akcji.
Do what you mean and mean what you do.
|