|
Minęło od zakończenia meczu dobre 2h a nadal człowiek nie może pojąć jak można było dać się wykiwać parchatym. Druzgocace jest to, że nie widziałem w zespole na boisku pełnej świadomości że to derby...Kur... to były derby.
Najbardziej szkoda w tej sytuacji Węgra, ktorego czesc osob widzi glownym winowajca tego co sie stalo. Szkoda ze taki zaliczyl poczatek ale bedziemy mieli z niego pozytek.
Cięzki poniedziałek w warszawskim otoczeniu się zapowiada...
|