|
Patałachy. Agresja w ofensywie - fenomen. Z przodu biegali, jakby worki węgla na plecach nosili. Pewnie chłopaki ze Śląska przywieźli.
Moim zdaniem nie ma co winić Guzmicsa. Ten "mecz" można było rozstrzygnąć wcześniej, ale siła naszego ataku wręcz powalała.
Nie uczyniłeś mnie garbatym
Dzięki Ci za to Panie
|