Ja zazdroszczę. Mieszkam, na wsi, mam jedynie działkę budowlaną. Nie mam prawa do KRUSU, nie wyłudzam żadnych dotacji od UE, ani innych instytucji. A muszę dopłacać do takich jełopów i ich przywilejów. Dodatkowo prze takicj nie jeden raz muszę nasłuchać się narzekań od ludzi z miasta, którzy myślą, że każdy ze wsi jest ubezpieczony w KRUSie
