Wydaje mi się, ze powinienes lepiej pamietac argumenty, ktore kilkukrotnie przedstawialem w tej kwestii oraz to, ze nie kandydowalem na żaden urzad 4 lata temu. Prowadzilem jedynie kampanie mojego komitetu wyborczego do I tury wyborow na burmistrza.
Protesty wyborcze zostaly oczywiscie czesciowo uznane na nasza korzysc, ale jak wiadomo w ostatnich dniach kampanii mozna klamac do woli, czy przekraczac budzety, bo i tak w naszym kraju uchodzi to na sucho. Mimo naduzyc wygral pierwszy w historii partyjny pisowski burmistrz oraz PiS przez polowe kadencji mial wiekszosc w radzie. Nastepnie mial miejsce desant warszawski m.in. z Kancelarii Lecha Kaczynskiego, zwiekszenie liczby urzednikow ze 100 do 150, kilka interesikow i afer, w tym lapowkowa na okragla banke oraz przejecie de facto struktur PO.
Zobaczymy co bedzie po tegorocznych wyborach, gdzie mimo koalicji antypis sa oni wciaz faworytami do wygranej. Sadze, ze jednak pelni wladzy nie utrzymaja.