Wyświetl pojedynczy post
MJ
Senior Member
 
Od: 05.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#293
Stary 24.09.2014, 16:37
Z pamiętnego meczu "wyszła nie wyszła" pochodzi wyczyn "karateki" Pareiki który w istnym stylu Liu Kanga z Mortal Kombat staranował Koseckiego za co powinien dostać czerwoną kartkę, a nie dostał żadnej. Zazwyczaj oczywiście Kosecki to symulant, ale wątpię aby symulował jak Pareika kopnął go z całej siły w klatę - dodajmy że w 100% celowo, ale oczywiście o tym się nie mówi bo przeczy tezie o wspieraniu Legii przez sędziów. A faul był w 1000% na czerwoną kartkę - szkoda że przy okazji niesłusznej bramki dla Legii, nie wspomina się o tym wspaniałym ciosie godnym walk w MMA

I przecież nigdy nie napisałem, że Telefonika kupiła mistrzostwa - mało tego napisałem, że stworzyła "dream team" w 1998 i 1999 roku i dlatego sędziowie bardzo często mylili się na korzyść Wisły, bo ówczesna Wisła stwarzała masę sytuacji i stąd jeżeli mieli 10 akcji w meczu, a dajmy na to Legia w pamiętnym 4:1 w 1998, 2 sytuacje to jasnym było że łatwiej im będzie pomylić się na korzyść Wisły niż Legii, tak jak w 2000 roku kiedy Polonia była bezapelacyjnie najlepszą drużyną, mylono się z kolei na korzyść Polonii - w paru meczach Polonia dostała gole ze spalonego i karnych z kapelusza, ale już np. w pamiętnym meczu Amica - Polonia 5:0 - bardzo słusznie dwóch Polonistów dostało czerwone kartki, dodajmy ŻE TYLKO DWÓCH. A w innych meczach dostawali bramki ze spalonych. Sędziowie zawsze mylą się na korzyść lepszych drużyn, bo jest więcej sytuacji do oceny pod bramką drużyny słabszej.

Mylili się i na korzyść Wisły - przecież w 1998 roku, Wisła wygrała z Polonią 3:1, sędzia podyktował dwa karne dla Polonii, ale wydawało się że "kartek zapomniał z szatni", bo w 11 Wisła tego meczu kończyć nie powinna o ile dobrze pamiętam. Ani nawet w 10. Na czyją korzyść się wówczas pomylił ?

Z przykładów, które będą pamiętać już wszyscy (nie mówię o meczach z Legią), a nie tylko starsza część tego forum:

Wisła - Piast Gliwice 4:1 - dwie bramki ze spalonych. 2010
Zagłębie - Wisła 1:4 - bramka Marcelo ze spalonego. 2009

I tak dalej i tak dalej i tak dalej, bo nie chce mi się szukać i wymieniać wszystkich sytuacji w których sędzia pomylił się na korzyść Wisły.

I prosiłbym o konkretne argumenty a nie o obrażanie osób, które potrafią na sprawę spojrzeć obiektywnie, bo zazwyczaj kiedy komuś tych argumentów braknie to ucieka się do agresywnego tonu i "wrzasku". Kibicem jestem od wielu lat i bez urazy - pamiętam więcej niż większość osób z tego forum, które zapewne dopiero wtedy raczkowały

I obiektywnie rzecz biorąc mogę bez problemu stwierdzić, że tak jak mecz Wisła - Legia AD 1993 był oczywistym przekrętem, tak obiektywnie mogę stwierdzić że Górnik Zabrze za czasów Lorensa powinien zostać wykluczony z rozgrywek za wyjątkowo brutalną grę - nie tylko przeciwko Legii, ale i w ogóle w całym sezonie, a wykluczony nie został. Tak samo obiektywnie trzeba stwierdzić że do więzienia powinni pójść ludzie, którzy sędziowali mecz Amica Wronki - Aluminium Konin w finale PP, a sprawę mistrzostwa dla ŁKS trzeba by rozpatrzyć o wiele dokładniej niż to zrobiono, bo powszechnie wiadomo że ŁKS sobie mistrzostwo najprawdopodobniej załatwił pod stołem za czasów Antoniego Ptaka.

W Polskiej piłce było w latach .90, które doskonale pamiętam, w cluj przekrętów, za co zresztą wielu ludzi już swoje pokutuje. I mogę bez problemu stwierdzić, że Wisła AD 1998-1999 nie musiała nikogo przekręcać, więc pomyłki sędziego z meczu z Polonią, były pomyłkami, a nie świadomym pchaniem Wisły na 1 miejsce. Tak samo kilka bramek Polonii ze spalonych nie były przekrętami, tylko pomyłkami, co doskonale pokazał fakt że sędzia nie bał się słusznie wyrzucić dwóch Polonistów, którzy pomylili dyscypliny sportowe - piłkę nożną ze sportami walki - w przegranym przez Polonie meczu z Amicą, i tak samo zeszłoroczny mecz Legia Wisła nie był przekrętem, tylko pomyłką, bo gdyby był przekrętem, to Wisła ten mecz kończyłaby w 10 za wybitnie chamski faul Pareiki na Koseckim.

Pozdrawiam i mam nadzieję, że odpowiedzią nie będą epitety, bo z tego co widzę (nie wskaże konkretnie), niektórych tylko na taką odpowiedź stać.
Odpowiedz cytując