andrzejzb napisał(a):

A co do niedzielnego meczu - zaczęliscie dobrze, a potem gasliście z minuty na minutę. Legia na odwrót - rozkręca się w drugich połowach. I tak byscie to przegrali, zwłaszcza, że Smuda rozwalił Wam pomoc zmianami..
|
Jakby babka miała wąsy to by była dziadkiem. Gówno byśmy przegrali - jakby w drugiej połowie było nadal 0:0 to podobnie jak w innych meczach zaczęlibyście bronić remisu i taki byłby koniec.
To normalne że bramka z dupy podłamała zawodników bo to już nie pierwszy raz i musieli się bardziej odsłonić w drugiej połowie, więcej biegać i popełniać też błędy.