|
Jak zwykle dajemy dupy - tracimy gola na 2-0 i wiadomo że to koniec meczu więc nie ma się co rzucać jak gówno w przerębli ale my ekstra dostajemy 3-0! To mnie wku.r.wia na maksa! Kur.wa szanujmy się! Przegrać też trzeba umieć - rok temu 5-0 na wyjeździe w plecy - dzisiaj 3-0 u siebie w plecy! Żenada.
Sama technika bez siły, szybkości i waleczności nic nie da. Przegraliśmy tutaj walkę. Nie z tyłu ale w środku i z przodu. Stilić pokazał dlaczego kariery za granicą nie zrobił. Mocniejszy pressing i chłopa nie ma. Tak jak za Skorży gasił go Sobol tak teraz zgasił go Jodłowiec. Garguła... szkoda pisać.
Jedyny mały plusik to dla Jankowskiego z piłkarzy grających z przodu. Coś tam grał. I tyle.
Trudno było liczyć że nic nie stracimy (pomijam babol sędziowski) ale zawsze stwarzaliśmy coś z przodu. W takim meczu jak dziś to chyba było lepiej grać na 2 defensywnych pomocników w środku pola i po przechwytach robić szybkie ataki... dokładnie tak jak Legia. A nie pchać się pod nóż grą przez środek. Grając tak jak zwykle przy dobrze zorganizowanej Legii mieliśmy mnóstwo strat. I tak się to musiało skończyć.
Może i dobrze - kubeł zimnej wody się przyda...
Ostatnio edytowane przez Ogryzek : 21.09.2014 o godz. 20:42.
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|